O modzie w świecie Torkila na łamach książki prawie nie wspominam. A byłoby o czym pisać.
Poniżej garść najciekawszych informacji

Ogólne trendy

Pod koniec XXII wieku na Ziemi panuje moda retro. Jest to powrót aż do pierwszej połowy XX wieku. Oczywiście oprócz kroju, ubrania w niczym nie przypominają płaszczów Philipa Marlowe'a czy Humphrey'a Boggarta. Są to zupełnie inne tkaniny (w zasadzie już nie tkaniny, ale o tym poniżej), spełniają inne funkcje. Mimo to, ludzie wyglądają "prawie normalnie"...

Biozłącza
Biozłącze

Czyli doskonalsza odmiana guzików. W XXII wieku praktycznie wszystkie ubrania to "bioubrania". Wykorzystuje się w nich naturalną zdolność żywych organizmów do utrzymywania homeostazy. Biozłącza mają dwa stany spoczynkowe, których bronią za wszelką cenę: "zapięte" i "rozpięte". Podobną cechę wykazują kanały jonowe w komórkach mięśniowych i nerwowych.



Podeszła i zaczęła rozpinać mi koszulę. Dziękowałem Bogu, że założyłem tę z guzikami. Biozłącza psują atmosferę.

"Gamedec. Finta"

Energia w bioubraniach
Energia w bioubraniach

Każde bioubranie potrzebuje energii. Najłatwiej uzyskiwać ją z poruszeń (właściciel ubrania rzadko pozostaje w bezruchu), oraz energii słonecznej. Trencz Torkila posiada duże lustrzane wstawki pełniące w istocie funkcję baterii (poza tym są oryginalną ozdobą).



Rozpędziłem się i przypomniałem sobie, jak kiedyś, podczas kursów aikido przeskakiwałem nad wyprostowanym mężczyzną mojego wzrostu. "Potnie mi fałdy płaszcza!" Wybiłem się. Koło prawego ucha usłyszałem wibrujące świśnięcie. W ścianę obok windy uderzył jakby ognisty meteoryt. "Strzelają do mnie!" Kanty ukochanego trencza zostały po drugiej stronie bariery. "Dobrze, że mi butów nie przycięło."

"Gamedec. 3 listopada"

Biokapelusze
Biokapelusz

Podobnie jak każda część bioubrania, pełnią rolę wentylacyjną i ochronną. W niektórych modelach wprowadzono ozdobny panel sterujący wewnątrz ronda. W przypadku kapelusza Torkila widzimy sygnalizację stanu aktywnego (czerwona lampka) oraz informację o aktywacji maksymalnego chłodzenia (cztery niebieskie punkty)



- Widzi pan to samo co ja? - zaczepiłem starszego jegomościa w biokapeluszu.
- Wyścigi - rzekł starczym głosem. - Też się tym kiedyś interesowałem. Ale dzisiaj... to nie na moje zdrowie - poklepał się w pierś. - Za dużo emocji.

Gamedec. Granica rzeczywistości"

Okulary i soczewki
Okulary

O tym gadżecie wspominam dosyć często. Standardowe wyposażenie każdego cywilizowanego człowieka końca XXII wieku. Szkła Torkila sygnalizują podłączenie do sieci bioubrań i do telesensu.
"Connected to clothes and telesens net. Stand by..."
Kilkanaście lat wcześniej była firma, która wprowadziła na rynek telesensy generujące obraz (podobnie jak dźwięk i zapach) bezpośrednio w korze mózgowej, ale projekt się nie przyjął. Klienci nie zaakceptowali urządzenia manipulującego zmysłem wzroku. Wybrali mniej wygodne, ale bardziej wiarygodne okulary / lensy.




Usłyszeliśmy śpiewny dźwięk walktela. Chłopiec sięgnął do kieszeni. Założyłem okulary.
- Wy też włóżcie - poradziłem kobietom - Davidzie, włącz wspólny odbiór.
- Mogę się połączyć?
Skinąłem. W trójwymiarowym oknie generowanym przez urządzenie komunikacyjne, widocznym przez nasze okulary, pojawiła się poczciwa twarz gosposi.

"Gamedec. Mrok"


Leżałem w pościeli i obracałem w palcach nowy walktel. Zastępował przenośne telesensy, które powoli wychodziły z mody. Cieszyłem oczy eleganckim wyglądem, wciągałem w nozdrza fabryczny zapach. Aparat był zsynchronizowany z biosoczewkami narogówkowymi. Stare okulary mogłem wyrzucić w kąt. Dzięki lensom urządzenie mogło wygenerować dowolnej wielkości trójwymiarowy ekran: panienka z biura numerów wielkości spacerowca. Grawitacyjne mikronadajniki montowane w okularowych zausznikach, umieszczono na obwodzie szkieł: dostarczały dźwięk bezpośrednio do ośrodków mózgowych, wytwarzały także nieskończoną gamę zapachów. Zmysł dotyku dostarczały tylko do opuszków palców. Poza smakiem i czuciem technologia przenośnych maszynek osiągnęła szczyt.

"Gamedec. Flashback"

Telesensy, walktele, omniki
Telesens

Trzy nazwy tego samego, coraz doskonalszego urządzenia stanowiącego swego rodzaju przenośny komputer. Telesens automatycznie wyczuwa bioubranie właściciela i za pośrednictwem okularów / soczewek informuje o ich stanie.


Hmm... Biobielizna
Biobielizna

Wstydem byłoby nie wspomnieć o bieliźnie, zwłaszcza, że Torkil jest dość wyczulony na uroki kobiecego ciała (będziemy mówić o bieliźnie damskiej. Nie wspomniałem?). Zatem majteczki XXII wieku mają kilka miłych (dla pań) cech. Poza rzeczami oczywistymi, czyli zdolnością do utrzymywania idealnej homeostazy (temperatury, wilgotności), poza tym, że w ich skład wchodzą pochodne żywych organizmów naturalnie zwalczających te szczepy bakteryjne i rodzaje wirusów, które w okolicach intymnych są niemile widziane, to są na tyle "inteligentne", że praktycznie nie pozostawiają po sobie śladów. Miłe, prawda?



- Panie z pewnością mają na sobie bieliznę?
- No wie pan?! - blondynka się spłoniła.
- Standardowe figi, biustonosze, coś jeszcze? - wypytywanie o części garderoby sprawiło mi jakąś perwersyjną przyjemność.
Brunetka zarumieniła się.
- Pończochy...
- A właśnie. Tak więc, nawet jeśli Petowi udałoby się panie, jak to określacie, rozebrać, na figurach waszych ciał pozostałyby dziwnie wyglądające odciski staników, zagniotki od majteczek, niezbyt zachęcający widok, nieprawdaż?
Zalały się wściekłą czerwienią.
- Jak pan może?! - wychrypiała brunetka, chwyciła drugą pod łokieć i pociągnęła za sobą.
- A dla pana informacji - rzuciła przez ramię wciąż zgrubiałym głosem - biobielizna nie wrzyna się w ciało. - Potrząsnęła głową dodając sobie animuszu. - Gratuluję starożytnych galotów!

"Gamedec. Sprzedawcy lokomotyw"

Biostaniki
Stanik

Pierś nie jest typową częścią ciała. Nie tylko ze względu na swój powab i wyjątkowość (mężczyźni ich wszak nie mają), ale z powodu specyficznej, ewolucyjnie przeznaczonej funkcji, także wrażliwości, a wręcz drażliwości tego organu (i kapryśności). Współczesne panie mogą pozazdrościć kobietom końca XXII wieku biustonoszy, bo wreszcie dostarczają właściwego komfortu, higieny i profilaktyki. Staniki te są w istocie wysoce zaawansowanymi urządzeniami. Po pierwsze - koniec z niewygodnymi paskami i ramiączkami. To same miseczki. Jak więc spełniają swoją funkcję podtrzymywania piersi? Robią to najlepiej jak mogą - podczepiają się grawitacyjnie do mięśni piersiowych. W ten sposób stymulują je do ciągłej aktywności, powodując że pierś wygląda lepiej. W przypadku dużego i ciężkiego biustu wykorzystują też mięśnie łopatek i mięsień kapturowy. Po drugie stosują automasaż. Po trzecie wykonują okresowy skan w poszukiwaniu niepożądanych zmian wewnątrz gruczołów. Po czwarte - kształtują pierś tak, by wyglądała jak najlepiej. O oczywistych funkcjach homeostatycznych nie wspominam...



Kilkanaście metrów dalej pyszniły się otwarte wierzeje hourobaru. Wnętrze zapraszało przyćmionymi światłami, neojazzową muzyką, miękkim gwarem, zapachem kawy i wina. Wskazałem drzwi.
- Wstąpimy?
Uśmiechnęła się i lekko przytuliła.
Pierś w biostaniku naparła na moje żebra. Pozostałem na wdechu.

"Gamedec. Finta"

Grafika: Marcin Przybyłek, Dragon Warrior, Michał Sienkiewicz.
Wykorzystano także grafiki Tomasza Piorunowskiego, Marcina Trojanowskiego i Tomasza Marońskiego.
Webmasterzy: Lafcadio, wiesniak
Strona po polsku   English version unavailable