Torkil nigdy tego oficjanie nie przyznał, ale kryje duszę poety. Niektóre z jego wierszy można znaleźć w biurku. Wykorzystajmy fakt, że go nie ma i poszperajmy...


Potwór z chmur otwiera paszczę.
Połyka milczenie błękitu


Pytasz o przemijanie?
Była róża, która pachniała
Najpiękniej na świecie.
Spróbuję Ci ją namalować.
Jeśli się postaram, stworzę dzieło sztuki:
Obraz pachnący farbami.


Chcesz się wyleczyć z miłości?
Połóż się w środku dnia
W chłodnej pościeli
I poczekaj, aż przyjdzie
Samotność.
Gdy cię dotknie,
Nie bój się.
To tylko śmierć.


Skraj księżycowego cienia
Oddzielał rzeczywistość od Naszych pragnień.
Weszliśmy w mrok
Utonąłem w ramionach, nogach
I ustach


Zmywam z siebie zapach szaleństwa
Twoje perfumy
Wyciekają błękitną smugą
Chciałoby się powiedzieć:
Nikną
Odchodzą
Ucieszyliby się dobrotliwi aniołowie
Ale wiedzą, że pamięci nie da się zmyć
Śladu wczepionego jak szpon

Nie chcę go usuwać
Podsycam, jątrzę, ranię
Żeby wciąż świeży
Przemieniał rzeczywistość
We wspomnienie


Grafika: Marcin Przybyłek, Dragon Warrior, Michał Sienkiewicz.
Wykorzystano także grafiki Tomasza Piorunowskiego, Marcina Trojanowskiego i Tomasza Marońskiego.
Webmasterzy: Lafcadio, wiesniak
Strona po polsku   English version unavailable